kruchosc

2009-12-22 14:36:11


jak kruche jest wszystko. wczoraj, czując ogromną czerń, pod prysznicem żałowalem ze nasze mózgi nie są dyskami twardymi na których coś, zapisane dziś możemy spokojnie odtworzyć jutro. upojony niesamowitym myślotokiem stałem pod wodospadem letnich kropel które nadawały orzeźwienia. dziś, siedząc z kieliszkiem urodzinowego "cristala' z jednej strony, oraz z nowym prezentowym kubkiem z kawa w z drugiej również piszę o kruchości. chyba. niepotrzebny ten wstęp.lecz czy mamy pojęcie jak wszystko jest kruche? jak nasze jestestwo jest chwilowe? pod prysznicem czułem się jak jeden z amerykańskich superbohaterów. wiedziałem, ze mogę napisac ksiązke, która sprzeda sie w milionowym nakladzie, a mój wnuk za 50 lat bedzie robił setną ekranizacje. a dzis popijając tego jabola nawet nie mam ochoty juz pisać mimo poczucia misji, która jest tylko moja i tylko dla mnie. fuck it.

skomentuj (1)